piątek, 24 lipca 2015

1.13 Chemia łan mor tajm

Chemia. Chemia znowu. Chemia nieustannie. Chemia ponownie po przerwie.
Ostatnio złapałam lenia i zrobiłam sobie parę dni wolnego od nauki. Na prawdę nie miałam ochoty patrzeć na te zadania, więc po prostu ich nie robiłam. Ups.
We wtorek byłam pierwszy raz na korkach i ponoć jest dobrze! Yeah, czyli nauka nie idzie na marne. Daje to trochę powera, nie powiem, że nie. Korepetytor jest w sumie pod wrażeniem i tego ile zrobiłam i jak poprawnie. Zostało tylko "łatanie luk w wiedzy" co już w pewnej części zrobiliśmy. Problem α czy He został rozwiązany, a wzbudzanie, asocjaty i wiązania wodorowe zdają się oczywiste. Następne zajęcia na spokojnie za 2-3 tygodnia, kiedy uda mi się zebrać na tyle problemów, aby mieć nad czym pracować. Od września regularne zajęcia, aby dobrze panować nad chemią organiczną.
Teraz pracuję nad wzorami empirycznymi/rzeczywistymi i wydajnością.
Postanowienie: od września chodzić na nieobowiązkowe zajęcia z chemii w szkole.

Z innych spraw, to wybieram się na parę dni do Norwegii (początek sierpnia). Ponoć jest pięknie. Jak wrócę, to się wypowiem ;)

A wcześniej Woodstock. Na pewno znowu będzie mega. Fajna muzyka, niepowtarzalny klimat i wyjątkowi ludzie. Kto nigdy nie był -zachęcam.

Korzystajmy ze słońca, póki jest. Chyba pójdę nad jezioro popływać rowerkiem wodnym. Bye :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

2.96 Walka trwa

Piszę do Was odrywając się na chwilę od przerabiania starych pytań z patomorfologii, z której egzamin już w przyszły wtorek. Nauka idzie moz...