sobota, 23 stycznia 2016

1.26 Studniówka, ferie, OWE, chemia, 101 dni...

Ferie zaczęłam już jakiś czas temu od... studniówki! Impreza była przednia, hasałam wesoło do 4 nad ranem. Korona na głowie, długa czarna suknia balowa i P. przy moim boku. Było na prawdę cudownie! :) 
Wszystko pięknie, ale final solution wisi w powietrzu, niczym topór trzymany w rękach kata nade mną, niewinną maturzystką. I słowa jednego z nauczycieli mojej szkoły, które doskonale oddają charakter całej sytuacji:
"Lubię studniówkę. Przypomina mi bal na Titanicu...Katastrofa jest tak blisko, a Wy pięknie ubrani, tańczycie nie przejmując się niczym. To ma element tragizmu." 
No właśnie. Do MATURY 101 dni!
Ostatnio stresuję się znacznie mniej (za pewne do czasu), bo czuję się (chwilowo) panem sytuacji. Powtórki idą mi bardzo dobrze, zarówno z biologii jak i z chemii. Potwierdzają to oceny ze sprawdzianów powtórkowych (biologia 96%, chemia 83%).
Czas na trochę obiecanych szczegółów.
Biologia:

  • W szkole powtarzamy materiał w tempie mniej więcej jeden dział na 2 tygodnie
  • Na podstawie podręcznika z Nowej Ery, którego używamy w szkole, robię notatki. Pracuję na bieżąco, codziennie czytam temat i wynotowuję to czego nie pamiętałam lub to, z czym mam problem. Jak to wygląda objętościowo? Np całą anatomię człowieka zmieściłam na 11 stronach A4. Tutaj macie poglądową notatkę z układu rozrodczego:
(część osób uważa moje pismo za bardzo nieczytelne, także przepraszam :P)
  • Zadania robię głównie z Teraz Matura, po skończonym temacie, w wolnej chwili, przed sprawdzianem...
  • I mój faworyt <3 Na podstawie zrobionych przeze mnie notatek sporządzam fiszki. Fiszki na komórkę! Korzystam z darmowej aplikacji AnkiDroid. Jest boska. Ustala nam plan powtórek, w zależności od tego, w jakim stopniu opanowaliśmy materiał. Super do powtórek przed sprawdzianem, a jeszcze lepsza przed maturą :D Minus? Wymaga niesamowitej systematyczności i cierpliwości przy wpisywaniu pytań. Przykładowe pytanie i odpowiedź z mojej bazy pytań: 
I to by było na tyle, jeśli chodzi o moją naukę z biologii. Od marca chcę ruszyć z robieniem arkuszy...A wy macie jakieś sprawdzone patenty?
Co do chemii, to też idzie nieźle. Robię zadanka, opanowałam w końcu zadania na stężenia molowe, alfę itp :) Do końca ferii chcę opanować jeszcze wiadomości o kwasach, pierwiastkach z bloku s,p,d i będę zadowolona :)
Jeszcze mała informacja: przeszłam etap szkolny Olimpiady Wiedzy Ekologicznej :)
Trzymajcie się cieplutko i walczcie, bo jest o co :)

poniedziałek, 4 stycznia 2016

1.25 Małe, a cieszy

Dostałam dzisiaj wyniki z matury próbnej z j. niemieckiego (podst) -79%! Jestem super szczęśliwa, bo nie spodziewałam się tak fajnego wyniku przed powtórkami, tym bardziej, że nie mam talentu do nauki języków obcych -gramatyka zawsze kuleje. Co się zresztą potwierdziło i tym razem, bo 60% straconych punktów to właśnie błędy gramatyczne. Na maturze majowej wystarczy mi 70% do samospełnienia, więc jestem na dobrej drodze :)
Jak minęły święta? W sumie to mało ambitnie. Zrobiłam jedynie jeden arkusz z matmy podstawowej (94%) i przejrzałam jeden z rozszerzonej (przejrzałam, nie zrobiłam, bo zadania z trygonometrii wprawiły mnie w osłupienie). Z chemii zrobiłam tylko białka, aminokwasy i pI, a z biologii protista, porosty i grzyby. W sumie zajęło mi to dwa dni. Resztę czasu przespałam, spędziłam z chłopakiem i zaliczyłam maraton ze Star Wars <3
A wiecie co najlepiej usłyszeć po świętach?  "O kurczę M, czy Ty schudłaś!?"
Hmm myślę, że nie, ale miło usłyszeć to po tym małym świątecznym objadaniu :p
Wracam do nauki. Na dzisiaj tkanki roślinne oraz kinetyka i termochemia :)
Trzymajcie się ciepło!

sobota, 19 grudnia 2015

1.24 "Były matury próbne..."

Przedświąteczny szał i gorączka w tym roku mnie nie dopadły. Jedyne co przychodzi mi do głowy na myśl o świętach, to to, ile zadań i z jakiego materiału powinnam zrobić. Smutne, ale takie jest po prostu życie maturzysty.
Materiał z chemii i z biologii w szkole skończyliśmy pod koniec listopada. Cały materiał...a uwieńczeniem tego były matury próbne. Podzielę się z wami wynikami, choć nie do końca jestem przekonana, czy jest czym: biologia 70%, chemia 68%.
Wynikiem z biologii jestem nieco zdegustowana, bo myślałam, że 80% przeskoczę bez problemu. A tu zonk. W skali mojego rocznika szkolnego (+-90 osób) jest to jednak chyba 3-5 najlepszy wynik, co mnie trochę pociesza. Dowiedziałam się, jak wiele mam jeszcze do nauczenia, powtórzenia, usystematyzowania i dało mi to niesamowitego kopa.
Jeśli chodzi o wynik z chemii, to jestem całkiem zadowolona. Maturę pisałam jeszcze bez nauczenia się cukrów (które już umiem) i aminokwasów (z których mam następne korepetycje, więc też będę umieć). Do dopracowania zostaną mi jeszcze zadania obliczeniowe. Liczyć, liczyć, liczyć. Mój wynik na tle rocznika jest trochę powyżej przeciętnej -średnia 48%, jednak było też sporo wyników powyżej 80, a nawet 90%. Także nie jest źle, ale mam nad czym pracować.
A jak wam poszły matury próbne?
Od początku grudnia zaczęliśmy powtórki. W życiu nie uczyłam się tak dużo i tak systematycznie jak przez ostatnie 3 tygodnie. I co najlepsze, czuję, że to coś daje :)
Póki co odstawię chyba robienie arkuszy maturalnych, na rzecz robienia po prostu zadań z Witowskiego i z Teraz Matura. Myślę, że na dobre mi to wyjdzie, bo te arkusze tylko mnie dobijają. I tak już ostatnio kiepsko sypiam (lub też nie sypiam), bo stres maturalny działa.
Chyba powinnam trochę odpuścić, odpocząć, ale nie chcę potem żałować, że mogłam zrobić więcej. Także póki mam kawę i warunki do nauki będę rozwiązywać zadania...z gwiazdką (i bez).
A tak poza tym to dwa tygodnie temu skończyłam oglądać chirurgów (to może tłumaczyć czemu tyle się uczę). 8 sezonów po 24 odcinki po 40 minut w... 2,5 miesiąca? I nie zawaliłam szkoły! :P Średnia powyżej 5 :P


środa, 4 listopada 2015

poniedziałek, 2 listopada 2015

1.22 Przecież to dopiero...listopad?!

Niedawno stałam (prawie) grzecznie w szeregu podczas apelu rozpoczynającego nowy rok szkolny. Bardzo niedawno. Czułam się maturzystką, ale miałam poczucie, że mam jeszcze całą masę czasu do nauki, że wszystko zdążę zrobić. Wiecie ile dni zostało do matury 2016? 183! A co ja robię?
Otóż, mimo tego delikatnie dołującego wstępu, udało mi się trochę wyluzować :) Znajduję czas na wszystko: na naukę bieżącą i odrobinę powtórek, na korki z chemii i wertowanie zbiorów; na spędzenie popołudnia z chłopakiem i wyjście z przyjaciółmi; na oglądanie Chirurgów (6 tygodni-5 sezonów, polecam :P) po nocach, ale bez zawalania szkoły :)
Także nareszcie harmonia.
Mam w planach szybkie dokończenie serialu do końca listopada (jeszcze 3 sezony) i rozpoczęcie od grudnia trochę intensywniejszych powtórek, tym bardziej, że 29.11 listopada kończymy z biologii i z chemii bieżący materiał i lecimy od początku całość :)
Chciałabym wam serdecznie polecić pewną pozycję z chemii, a konkretnie Trenera, wydawnictwa PWN. Książka jest na prawdę rewelacyjna; zawiera opracowane zadania ze wszystkich tematów, jakie obowiązują na maturze. Opracowane, to znaczy wszystko krok po kroku wyjaśnione, co i dlaczego należy zrobić. Bardzo przydatna pozycja, z którą pracę można przyrównać do pracy z korepetytorem, który za rączkę poprowadzi Cię przez świat wiązań, ketonów i aldehydów.
Jest tylko jeden mały problem. Książki w stanie nowym nie można nigdzie kupić, gdyż nie jest już wydawana. Można znaleźć natomiast używane, w bardzo ładnym stanie.

A tak poza tym to miałam remont w pokoju i teraz wygląda znacznie doroślej. Piaskowa cegłówka i farba kawa z mlekiem -bosko :) Teraz tylko zapełnić specjalnie przygotowaną półkę książkami na medycynę...
Trzymajcie się cieplutko i z dala od jesiennej chandry :)

poniedziałek, 5 października 2015

1.21 Piguła

Sprawdzian z chemii organicznej 79%, z laboratorium z chemii 83%, sprawdzian z matematyki 80% i moje wielkie rozczarowanie, diagnoza z biologii -75% (przeliczyłam się z tym obstawianiem 90-ciu procent ;c)
Cóż z tego wynika? Praca włożona w naukę chemii procentuje...a kompleks biologicznej boskości zabija. Trzeba wrócić do nauki biologii, bo będzie źle.
Ale nie łapiemy doła, bo szkoda na to czasu
Plan na dzisiaj: chemia labo -projekty, matematyka -sprawdzian oraz Zbrodnia i kara o ile starczy czasu ;3

czwartek, 1 października 2015

1.20 Kawa, chirurdzy i chemia :)

Siemacie :) Dzisiaj mam wyjątkowo dobry dzień! Pierwsza lekcja została odwołana więc mogłam pospać prawie godzinę dłużej, a sami wiecie ile to jest godzina...Po za tym całkiem nieźle poszła mi próbna maturka (wewnątrzszkolna) z polskiego, no i najważniejsze; napisałam sprawdzian z matmy z równań trygonometrycznych, mając z tego działu potężne wręcz zaległości i ucząc się jedynie wczoraj (do 1 w nocy, ale ciiii) iii (chyba jako jedyna) wyszłam z niego bardzo zadowolona :D A myślałam, że ten dział jest niedoogarnięcia, kurczę, a jednak :)
Poza tym przywrócili nam z dniem dzisiejszym sklepik szkolny i całkiem nieźle to wygląda.
No i pokonałam skakankę na wfie i to całkiem w dobrym stylu.
I wczorajsza diagnoza z biologii z biochemii, fizjologii roślin i budowy komórkowej poszła mi całkiem, całkiem (może nawet ok 90-95%).
Także to jest zdecydowanie dobry dzień :)
Aby go ukoronować piję sobie miastową kawkę i zbieram do oglądania chirurgów. Trochę relaksu po ciężkim tygodniu, ot co. Jeszcze co prawda czeka mnie nauka na sprawdzian z chemii z węglowodorów na jutro i przygotowanie na jutrzejsze korki, ale dam radę! Regeneracja&mobilizacja :)
Życzę wam i sobie jak najwięcej dobrych dni!

3.98 Mówcie mi Pani Doktor!

 Niesamowite, jak te 6 lat studiów zleciało! Jeszcze nie tak dawno temu dostanie się na kierunek lekarski było moim wielkim marzeniem. A dzi...