wtorek, 8 marca 2016

1.35 Just 56 days...

Niby czasu coraz mniej, ale jeszcze nie czuję presji. Robię swoje.
Tak jak mówiłam, po zaliczeniu z biochemii (na 90%) powróciłam do rozwiązywania arkuszy z biologii. Idzie nieźle, ale nie tak dobrze jak bym chciała -myślę, że jest to skutek tego przestoju w rozwiązywaniu dużej ilości zadań który sobie zafundowałam. I tutaj apel do was Maturzyści: jeśli jeszcze nie robicie arkuszy, to rzućcie wszystko, nawet w tym momencie, post poczeka, i zacznijcie robić maturki! Naprawdę! Wiedza wiedzą, a zadanka żyją swoim życiem.
Z powtórek z chemii utrzymuję stały poziom -80%, co przy podejściu mojej nauczycielki "wiem, że tego nie będzie na maturze, ale jak dacie radę z tym, to dacie radę ze wszystkim" uważam za niemałe osiągnięcie :)

 Z informacji dodatkowych:
  • ciągle walczę o nie najgorsze świadectwo -a właściwie tylko o ocenę z matmy (niby trochę szkoda czasu, ale i tak zdaję to na poziomie R, więc może warto jeszcze poćwiczyć?)
  • terminy matur ustnych -po połowie maja ;/
  • wystawienie ocen już za 10 dni ;o
Także ten...56 dni

6 komentarzy:

  1. A jakie arkusze konkretnie robisz? Te majowe? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Majowe, grudniowe, jak uda się znaleźć to te czerwcowe też :) No i oprócz tego autorskie z różnych zbiorów (ale wtedy na wyniki przymrużam oko)

      Usuń
  2. A mogą być zamiast arkuszy zadania ze zbiorów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zadanie ze zbiorów oczywiście warto robić, bo im więcej zadań zrobisz, tym lepiej :) Jednak jest parę "ale". Rozwiązując arkusze zaznajamiasz się z kluczem CKE i wiesz jakie mają wymagania, możesz zmierzyć sobie czas i wyrobić tempo pracy no i oczywiście oswoić się ze standardowym ułożeniem zadań w arkuszu (bardzo szablonowo wygląda chemia). Także najlepiej zdaje mi się, że robić i to i to :)

      Usuń
  3. Ja matury mam tak cudownie ułożone, że wszystko jest dzień po dniu - 10 polski, 11 biologia, 12 angielski, 13 chemia. Z jednej strony przynajmniej będę miała po chemii już spokój, ale z drugiej, nie ma najmniejszych szans, bym cokolwiek powtórzyła na polski (a przydałoby się, bo krasomówcą nie jestem, więc chociaż jakąś wiedzą wypadałaby się podzielić, żeby w ogóle zdać...).
    Macie wystawienie ocen za 10 dni?! U nas to chyba dopiero w kwietniu będzie... no ale myśmy nawet jeszcze materiału nie skończyli, więc szkoda gadać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi ustnymi to w sumie nie wiadomo jak lepiej. Terminy wyznaczone, to trzeba to zaakceptować i tyle :p Co do tego wystawiania ocen, to bym się na twoim miejscu nie przejmowała. Moja szkoła ma "sporo inny" system niż większość szkół i stąd pewnie ta różnica... Pewnie większość realizuje materiał do kwietnia :)

      Usuń

2.93 I dwa lata za mną...

Witam Was w ostatnim tygodniu września, który dla studentów jest ostatnim tygodniem wolności. Sesję udało mi się zaliczyć pomyślnie, więc ju...