Wiecie co? Fajne były te wszystkie zmagania olimpijskie i konkursowe na przełomie całej edukacji. Zawsze człowiek czegoś ciekawego się dowiedział, zaistniał, zgarnął jakieś gadżety i poznał nowych ludzi.
Wczoraj zakończyłam całkowicie moją przygodę z OWE. Finał spełnił moje oczekiwania i po prostu bawiłam się świetnie. Kraków to wspaniałe miasto! Aż trochę żałuję, że nie mam szans, aby się tam dostać, przez totalnie skopaną matmę R... Uczelnie robiły wrażenie (czuć było tę elitarność), stare budownictwo stwarzało klimat, a nowe podkreślało nowoczesność tego miasta. I te wszechobecne kawiarnie, bary i restauracje, które chciało by się wszystkie odwiedzić...
Przyjechałam do domu z tytułem finalisty. Znowu :D
I teraz to ja już mam takie prawdziwe, niczym niezmącone wakacje :)
poniedziałek, 6 czerwca 2016
czwartek, 19 maja 2016
1.51 (Prawie) wakacje! :)
Z dniem dzisiejszym skończyłam matury. Mieliście rację -maturalny maj mija błyskawicznie. Dopiero co zaczynałam, stresowałam się, a dzisiaj już jestem po wszystkim.
Pierwsze znane wyniki:
Polski ustny: 90%
Niemiecki ustny: 93%
Polski jak na mnie -okay; niemiecki -bomba :D Także jestem zadowolona :D
Co do reszty egzaminów to czekamy na wyniki.
Postanowiłam się nie stresować. Wiecie -co miałam zrobić, już zrobiłam. Więc po co się spinać? No właśnie :) Także teraz zaczynam realizować wszystkie postanowienia:
Pierwsze znane wyniki:
Polski ustny: 90%
Niemiecki ustny: 93%
Polski jak na mnie -okay; niemiecki -bomba :D Także jestem zadowolona :D
Co do reszty egzaminów to czekamy na wyniki.
Postanowiłam się nie stresować. Wiecie -co miałam zrobić, już zrobiłam. Więc po co się spinać? No właśnie :) Także teraz zaczynam realizować wszystkie postanowienia:
- zaczęłam śmigać na siłownię -bo czemu by nie :)
- trenuję kostkę Rubika -trzeba pobić własny rekord (chcę zejść poniżej 40 sekund) i nauczyć się nowej metody ^^
- wrócę do gry na gitarze...
- parę książek już tylko czeka aby je przeczytać - pierwsza w kolejce "Złodziejka książek"
- w sobotę jadę na koncert!
- wróciłam do grania w gry komputerowe ^^ oł jeeee
Także tak to się to moje życie teraz toczy. Jest tak różne od tego, co było jeszcze miesiąc temu... Ale to dobrze, muszę odpocząć. Najwyższy czas. W planach mam też całą masę wyjazdów: morze, biwaki, może w góry, poszlajać się trochę po okolicy i zobaczyć to i owo. Będzie fajnie :)
Czeka mnie jeszcze mały przerywnik od wolności -OWE. Trochę się pouczę... a potem na Kraków! :D Dam znać jak mi poszło :)
Tak więc oficjalnie: wakacje uważam za rozpoczęte! :) :) :)
sobota, 14 maja 2016
1.50 Chemiczna ruletka
Matura z chemii. Kto pisał, ten wie, że łatwa i przyjemna to ona nie była. I w ten oto sposób ucieleśniły się moje najgorsze koszmary -od początku wiedziałam, że z trudnym arkuszem sobie nie poradzę.bo myślenie chemiczne mam w pewnym stopniu ograniczone niekompletną wiedzą; myślę dość schematycznie.
Jeśli chodzi o konkretne dane, to spodziewam się wyniku w granicach 72-87%. Myślałam, że po chemii będę wiedziała dokładnie na czym stoję... a tu całe 10 punktów niepewności.
Z biologii też w sumie ciężko wydedukować wynik, więc do 5 lipca pożyję sobie w niepewności. Może być super, a może być tragicznie. Rozbieżność całkowita ok 30 punktów rekrutacyjnych :D
Mam nadzieję, że się gdziekolwiek załapię. No cóż, pożyjemy zobaczymy.
A jak Wam poszło? Osobiście znam dwie osoby, dla których ta matura była łatwa... Podziwiam.
Jeśli chodzi o konkretne dane, to spodziewam się wyniku w granicach 72-87%. Myślałam, że po chemii będę wiedziała dokładnie na czym stoję... a tu całe 10 punktów niepewności.
Z biologii też w sumie ciężko wydedukować wynik, więc do 5 lipca pożyję sobie w niepewności. Może być super, a może być tragicznie. Rozbieżność całkowita ok 30 punktów rekrutacyjnych :D
Mam nadzieję, że się gdziekolwiek załapię. No cóż, pożyjemy zobaczymy.
A jak Wam poszło? Osobiście znam dwie osoby, dla których ta matura była łatwa... Podziwiam.
środa, 11 maja 2016
1.49 I po biologii
I po biologii. Arkusz wydawał się całkiem sympatyczny, aczkolwiek zawierał parę podpunktów, które wymagały sporego wysiłku, aby jakoś tę odpowiedź sformułować,
Ciężko robiło się zadanie 1, mimo tego, że merytorycznie było proste :D Problem z amoniakiem i wątrobą, z auksynami, z ochroną bierną i czynną...
Były problemy, ale nie ma problemów nie do rozwiązania.
Uważam, że poszło mi... nieźle? Na pewno na tyle dobrze, żeby mieć nadzieję. Jestem pewna straty jednego punktu (budowa kwiatu) -tu był edit, bo myślałam, że mam źle też ochronę bierną/czynną. Reszta ogólnikowo wydaje się w porządku i będzie zależała od klucza i od tego, czy nie palnęłam jakiejś głupoty...
Czasu było też ciut za mało -robiąc początkowo w swoim tempie, a przy 18. zadaniu przyspieszając zrobiłam ten arkusz z 175 minut, czyli na styk. Nie bardzo zdążyłam wszystko sprawdzić...
Mimo to mam nadzieję, że będzie chociaż te 80% :D
To by było na tyle :) A jak wam poszło? Jak oceniacie arkusz? :)
PS Ciekawe jak będzie wyglądał arkusz z chemii...oj ciekawe.
Ciężko robiło się zadanie 1, mimo tego, że merytorycznie było proste :D Problem z amoniakiem i wątrobą, z auksynami, z ochroną bierną i czynną...
Były problemy, ale nie ma problemów nie do rozwiązania.
Uważam, że poszło mi... nieźle? Na pewno na tyle dobrze, żeby mieć nadzieję. Jestem pewna straty jednego punktu (budowa kwiatu) -tu był edit, bo myślałam, że mam źle też ochronę bierną/czynną. Reszta ogólnikowo wydaje się w porządku i będzie zależała od klucza i od tego, czy nie palnęłam jakiejś głupoty...
Czasu było też ciut za mało -robiąc początkowo w swoim tempie, a przy 18. zadaniu przyspieszając zrobiłam ten arkusz z 175 minut, czyli na styk. Nie bardzo zdążyłam wszystko sprawdzić...
Mimo to mam nadzieję, że będzie chociaż te 80% :D
To by było na tyle :) A jak wam poszło? Jak oceniacie arkusz? :)
PS Ciekawe jak będzie wyglądał arkusz z chemii...oj ciekawe.
wtorek, 10 maja 2016
piątek, 6 maja 2016
1.47 Pierwsze koty
Dwa egzaminy już za mną, sześć przede mną.
Polski oceniam na średnio trudny. Temat był przyjemny -polonista po konsultacji powiedział mi, że nie mam się o co martwić. To się nie martwię.
Matematyka była prosta; bardzo prosta? Na pewno przystępna. Zgodnie z jakimś badziewnym kluczem znalezionym gdzieś w otchłaniach internetu spodziewam się jednego błędu -w ostatnim zadaniu (czyżby prawdopodobieństwo?). Trochę przekombinowałam -dosłownie- bo użyłam kombinacji zamiast wariacji bez powtórzeń i wynik wyszedł dokładnie dwa razy za duży. Smutłam.
Wyników nie spekuluję, bo nie wiadomo co i jak z kluczami, ale ogólnie jest nieźle.
Powróciłam do jakiś tam powtórek z biologii i z chemii, chociaż na biologię już szczerze patrzeć nie mogę. Z chemii znowu arkusze.
Polski oceniam na średnio trudny. Temat był przyjemny -polonista po konsultacji powiedział mi, że nie mam się o co martwić. To się nie martwię.
Matematyka była prosta; bardzo prosta? Na pewno przystępna. Zgodnie z jakimś badziewnym kluczem znalezionym gdzieś w otchłaniach internetu spodziewam się jednego błędu -w ostatnim zadaniu (czyżby prawdopodobieństwo?). Trochę przekombinowałam -dosłownie- bo użyłam kombinacji zamiast wariacji bez powtórzeń i wynik wyszedł dokładnie dwa razy za duży. Smutłam.
Wyników nie spekuluję, bo nie wiadomo co i jak z kluczami, ale ogólnie jest nieźle.
Powróciłam do jakiś tam powtórek z biologii i z chemii, chociaż na biologię już szczerze patrzeć nie mogę. Z chemii znowu arkusze.
Plan jazdy na przyszły tydzień:
- poniedziałek -matma R (może coś powtórzę, jakieś limesy itp :P)
- środa -biologia R (będzie ciekawie)
- czwartek -niemiecki P (czyli totalny spontan lub szybka powtórka gramatyki -w co wątpię)
- piątek -chemia R (zobaczymy czego się nauczyłam przez ten rok...)
Ustne w kolejnym tygodniu.
niedziela, 1 maja 2016
1.46 Proszę Państwa, oto maj!
Oto maj!
Do matury zostały niecałe 3 dni.Póki co się nie stresuję, więcej jest dobrze.
Przygotowania znacznie osłabły, staram się odpocząć. Jedyne co robię, to czytam streszczenia lektur, książek z poza kanonu -w sumie 25 tytułów. Powinno wystarczyć :)
W środę za pewne przypomnę sobie małe co nieco z matmy.
W następny weekend jeszcze jedna powtórka z biologii i z chemii. Może po 2-3 arkusze. I z górki.
Potem już tylko ustne. O to się nie martwię -jestem dosyć wygadana i zawsze coś tam się powie, zatrzepocze rzęsami, ładnie uśmiechnie do komisji i będzie te 30% :D
"Zanotuj: nigdy nie powinienem w siebie wątpić."
-Gregory House
Nie wiem kiedy teraz się odezwę; może nie wytrzymam i wrzucę coś już po podstawowej matmie, a może dopiero po ustnych...
Tak czy inaczej życzę wszystkim maturzystom otwartych umysłów, jak najmniejszego stresu i POWODZENIA! Czas spełnić nasze marzenia!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
3.98 Mówcie mi Pani Doktor!
Niesamowite, jak te 6 lat studiów zleciało! Jeszcze nie tak dawno temu dostanie się na kierunek lekarski było moim wielkim marzeniem. A dzi...
-
Moje OKE zaskoczyło i wyniki ukazały się szybciutko, niedługo po północy. Rejestracja, ładowanie. Serwery ledwo zipią, powietrze w pokoju gę...
-
Piszę do Was odrywając się na chwilę od przerabiania starych pytań z patomorfologii, z której egzamin już w przyszły wtorek. Nauka idzie moz...
-
A więc stało się! Od dzisiaj jestem oficjalnie studentką medycyny! :) Póki co w Katowicach, ale może akurat uda się przenieść w późniejszy...





