piątek, 10 lipca 2015

1.10 Piguła

Jak sam tytuł wskazuje, dzisiaj będzie krótko i zwięźle:
  • zrobiłam dzisiaj 65 zadań z wiązań z Witowskiego (plan wykonany, na jutro zostało 38 z hybrydyzacji i 60 z przemian jądrowych, o ile wystarczy sił)
  • umówiłam się na pierwsze zajęcia przygotowujące do matury na przyszły czwartek (tak, wiem że są wakacje)
  • dopadł mnie paniczny strach przed maturą; na prawdę paniczny. Czy zdążę się przygotować? Czy wszystko pójdzie po mojej myśli? Czy 85-90% to nie są "Himalaje intelektu"? 
Czy to nie za szybko na stres przedmaturalny? Mam nadzieję, że to przejdzie, bo mimo, że ma właściwości motywujące, może również poważnie zachwiać zdrowiem psychicznym. Ale trzeba być dobrej myśli. Uda się. Musi. Bo kto się dostanie, jak nie my?
 "Ale marzenia nie spełniają się ot tak. W tym cała ich magia. Że są wyczekane."
 Martyna Wojciechowska

czwartek, 9 lipca 2015

1.9 Termopile, Sparta, Trzystu

Tak, trzystu, a ściślej mówiąc to trzysta, dokładnie 300 dni do matury 2016, do możliwe najważniejszego egzaminu w całym życiu.  Ile człowiek może zrobić w ciągu takiego czasu? W sumie to może dokonać wszystkiego, jeśli tylko bardzo tego chce, ma plan jak to zdobyć i jest wystarczająco zdeterminowany. aby to osiągnąć.
Czy mam cel? Tak, studia medyczne, czyli wysokie wyniki z matury z biologii, chemii i w miarę możliwości również matematyki. 
Czy mam plan? Pewnie, przeliczyć całą masę zadań, nie poddawać się, walczyć! 
Chęci i samozaparcia również mi nie brakuje.
300 dni, to i dużo i mało. Wszystko zależy od Ciebie, ode mnie, jak je wykorzystamy. Może to być czas pełen pracy i wysiłku i oby tak było, abyśmy mogli po tych 10 miesiącach stwierdzić, że daliśmy z siebie 100%, a reszta jest już w rękach egzaminatorów i zależy od łaskawości klucza. Chcę móc stwierdzić przekraczając próg szkoły na początku maja, że zrobiłam wszystko co w mojej mocy, żeby osiągnąć sukces w walce o marzenia. 


Najcięższy bój przyjdzie mi stoczyć zapewne z chemią, która na rozszerzeniu przestała mi iść tak płynnie i bezproblemowo jakbym tego chciała. Pułap z jakiego zaczynam powtórki to ok 65-70%. No cóż, na medycynę trochę mało, a więc już nad tym pracuję i muszę przyznać, że widzę progres, może powolny, ale jest. Muszę dojść do poziomu, w którym będę pisała arkusze na co najmniej 80% (planowo do końca roku kalendarzowego), a potem już tylko szlify, poprawki i powinno być dobrze.
Z biologią wszystko w porządku, jestem w ścisłej czołówce najlepszych biologów na roczniku w mojej szkole -myślę, że spokojnie w pierwszej piątce (przy czym biologię rozszerza ok 90 osób), także powtórki z biologii rozpocznę najprawdopodobniej dopiero od grudnia.
Matematyka raczej potrzebna mi nie będzie. Zobaczymy.
Priorytet -chemia.

A ile czasu do matury pozostało w tym momencie? http://zegarmaturalny.net/ Tik tak, tik tak

sobota, 4 lipca 2015

1.8 Tablica Mendelejewa

Wakacje to beztroski czas, kiedy nic nie musisz (teoretycznie), a sporo możesz. Czasami można wręcz cierpieć na nadmiar czasu wolnego...ale mnie to nie dotyczy :P
Póki co praktycznie codziennie walczę z moją piętą Achillesa, czyli chemią. O tak, dzielnie. Podstawa programowa to moja nowa miłość. Zaraz obok niej jest Witowski. Z tym Panem to już zdążyłam się prawie zaprzyjaźnić, choć nie jest to przyjaźń łatwa...wymaga poświęceń. Póki co udało mi się przeliczyć wszystkie zadania z budowy atomu (ok 250) i rozpocząć już wiązania chemiczne, not bad.
Mój plan jest dość ambitny. Chcę powtórzyć cały materiał. Ale oczywiście nie dajmy się zwariować, są przecież wakacje ;) Dlatego też walkę z chemią kończę przeważnie ok godziny 13 i wtedy mam już na prawdę wolne. I wiecie co? Jest to wolne, które mogę wykorzystać z czystym sumieniem na cokolwiek zechcę, bo wiem, że zrobiłam już tego dnia coś, co przybliża mnie do mojego celu ;) Także po 13 wychodzę na miasto, spotykam się z moim boyem, oglądam seriale (a właściwie jeden -Breaking bad <3 genialny i taki chemiczny :P ). Walczę!
Mam nadzieję, że trud i praca włożona w naukę chemii się opłacą ;) Musi być dobrze. Będzie.

środa, 10 czerwca 2015

1.7 Matura próbna z chemii *Tutor*

Dzisiaj pisaliśmy próbną maturę z chemii układaną przez wydawnictwo Tutor. Myślę, że każdy kto się z nią zetknął wie, iż nie jest ona prosta. Mimo, że chemia w mojej szkole jest na dość wysokim poziomie i wyniki matur właściwych na prawdę nie są takie złe, to kiedy przychodzi Tutor... no cóż, średnia ok 25-30%. Nieźle.
Jak mi poszło? Cóż, wolałabym nie spekulować, ale raczej nie spodziewam się rewelacji. Mam jednak nadzieję, że mój wynik będzie trochę odstawał od wyników reszty wspólnoty uczniowskiej, ale kto wie :) Dam wam znać, jak tylko dostanę wyniki.
Popołudnie spędzam na nauce metabolizmu. Sprawdzian sam się nie napisze ;p <a szkoda>
Trzymajcie się, do wakacji tylko 2 tygodnie z hakiem ;3

wtorek, 9 czerwca 2015

1.6 Tytułowo

Przygotowania do olimpiady ekologicznej były, może nie jakieś strasznie obciążające, ale coś tam robiłam. Na finał do Olsztyna pojechałam bezstresowo i z nastawieniem raczej na dobrą zabawę niż na wywalczenie tytułu laureata. Błąd? I tak i nie. Do domu wróciłam jako finalista, co jak się okazuje jest jednak respektowane na paru uczelniach medycznych i daje 100 pkt z biologii. Not bad ;) Test był bardzo dziwny, pytania niezbyt przyjemne dla ucznia i trzeba było mieć sporo szczęścia, aby natrafić na materiały, z których pytania były układane. Mimo wszystko całkiem możliwe, że spróbuję za rok powalczyć o coś więcej, bo czemu by nie? Ludzie bardzo sympatyczni, więc się nie zawiodłam. Mam nadzieję, że spotkam się z nimi znów na następnym finale.
Co u mnie poza tym?
Mierzyłam się z tegoroczną nową maturą z biologii i myślę, że napisałam ją na ok 80-84%, więc może bez rewelacji, ale stabilnie. Zadania, które wymagają łączenia faktów i myślenia przyczynowo-skutkowego wyjątkowo mi podchodzą (póki co ;>), więc jest nadzieja na dobry wynik w przyszłym roku.
Chemia jak zawsze trochę z tyłu. Biologia to moja pasja, chemia raczej konieczność. Tak więc w dniu dzisiejszym zapisałam się na korepetycje. Mam zamiar podszlifować ten przedmiot podczas wakacji, początkowo sama, a następnie rozwiązywać testy z korepetytorem. Co myślicie o braniu korków podczas przygotowań do matury? Dajcie znać :)

sobota, 25 kwietnia 2015

1.5 Ekologiczna

Trochę się ostatnio dzieje, a ścieślej mówiąc dzieje się bardzo dużo:

  • 18 urodziny -odhaczone, przetańczone, cudowne ;3
  • prawo jazdy -zrobione i namiętnie wykorzystywane już od ponad miesiąca (za pierwszym!)
  • coraz lepsze wyniki z chemii -jest nadzieja :)
  • olimpiada!
No właśnie. Co to za olimpiada? Wcześniej nic o tym nie pisałam z tego powodu, że organizacja urodzin i robienie prawka pochłaniały bardzo dużo czasu i stwierdziłam, że zmagania z olimpiadami trzeba będzie odłożyć na lepsze czasy. A tu prosze, olimpiada ekologiczna!
Na etapie szkolnym ledwo się prześlizgnęłam (z dogrywki), a na etap okręgowy pojechałam bez przygotowania starając się bazować na wiedzy wyniesionej z gimnazjalnych potyczek z olimpiadą biologiczną. No i ku mojemu zdziwieniu -udało się! Dostałam się na etap ustny, na którym obroniłam swoją wiedzę i skończyłam z drugim miejscem :D Także jadę na finał do Olsztyna!
Ciesze się, że wyszło jak wyszło i udało mi się pogodzić sprawy wynikające z wkroczeniem w dorosłość i zyskać na starcie w olimpiadzie.
Okazało się, że całkiem sporo uczelni tylko czeka na takich, ot finalistów (http://ekoolimpiada.pl/?page_id=177). Jest w czym wybierać. Myślę, że na spokojnie znajdę coś dla siebie w ramach planu B ;)

Macie może wiedzę, czy któraś z uczelni medycznych daje indeksy na lekarski dla finalistów lub laureatów tej olimpiady?
Jeśli tak, to proszę o wiadomość w komenatarzu ;)

Tymczasem lecę się szykować na następną imprezę 18-stkową. Jak dobrze, że do matury jeszcze rok ;)

środa, 7 stycznia 2015

1.4 Prawo jazdy

Nieubłaganie zbliżają się moje 18-ste urodziny, a wraz z nimi zdawanie na prawo jazdy. Czeka mnie więc trochę stresu i oczywiście nauki ;) Zajęcia teoretycznie przechodzę w tempie ekspresowym, rozwiązuję testy -nawet od czasu do czasu udaje mi się je zdać ;3 Będzie dobrze! W ten weekend wyruszam pierwszy raz na drogę, tak więc uważajcie na siebie i raczej nie wychodźcie z domów  ;)

No i Szczęśliwego Nowego Roku!

3.98 Mówcie mi Pani Doktor!

 Niesamowite, jak te 6 lat studiów zleciało! Jeszcze nie tak dawno temu dostanie się na kierunek lekarski było moim wielkim marzeniem. A dzi...