piątek, 10 lutego 2017

2.69 System Eliminacji Studentów Jest Aktywny

Witam Was gorąco w ten jakże chłodny, piątkowy, sesyjny poranek. I mimo, że sesja trwa w najlepsze, to M. jak typowy studenciak lekarskiego w końcu może odpocząć, bo równie typowo zaliczeń i nauki mam znacznie mniej niż normalnie w ciągu semestru.

A teraz parę słów o tym, co działo się u mnie przez ostatni miesiąc...

J. angielski -oba kolokwia zdane, choć nie bez trudu, nie bez drugich terminów, nie bez wysiłku i stresu. Tak to już jest kiedy kolosy są nadzwyczaj trudne w stosunku do tego co robimy na zajęciach, a M. jest kaleką językową. No ale do przodu, więc nie narzekam :)

Anatomia -dopiero co pisałam, że ruszamy z klatką piersiową, a to już dawno po sprawie! Materiał przerobiony w ekspresowym tempie (coś ok 4 zajęcia, czyli 2 tygodnie), dopuszczeniówka i szpilki zdane w pierwszym terminie.
Pituchowa, jeden z moich podręczników do anaci <3

Takie zdjęcia zdarzają się na szpilkach z anatomii; arcus aortae, atrium sinistrum i tym podobne :)

Czyli podsumowując zdane mam wszystkie szpilki z anatomii i załapałam się na pierwszy termin semestralki, czyli teoretycznego testu z całego semestru. Test składa się z pytań wielokrotnego wyboru. Przykładowe pytanie dla ciekawskich:

1.       Median n. (n. medianus) zaopatruje:
a.       Brachioradialis m. (m. brachioradialis) N
b.      Abductor pollicis brevis m. (m. abductor pollicis brevis) T
c.       Flexor carpi radialis m. (m. flexor carpi radialis) T
d.      Pronator teres m. (m. pronator teres) T
e.      Skórę powierzchni dłoniowej palca V, IV i połowy łokciowej palca III N

Semestralkę również udało mi się zdać w pierwszym terminie :) Także z anatomią jestem na czysto i mogę nastawiać się psychicznie na OUN, którym rozpoczniemy semestr drugi /strach się bać/

Histologia -na tym cudownym przedmiocie przez cały rok zbieramy punkciki z wejściówek, aby na koniec zostać dopuszczonym do egzaminu. Po pierwszym semestrze można powiedzieć, że jestem na czysto, bo suma moich punktów oscyluje wokół minimum bezpieczeństwa, które pozwala dostąpić zaszczytu przystąpienia do tegoż egzaminu. Także może bez rewelacji (bo nie mam nadmiaru punktów), ale też bez tragedii (bo nie mam niedomiaru punktów, który musiałabym nadrabiać). Zaliczenie praktyczne kończące semestr -zdane :)

Biologia molekularna -to nie jest zdecydowanie przedmiot dla mnie.... Ale dopuszczenie do egzaminu zdobyłam, także w przyszłym tygodniu /mam taką wielką nadzieję/ pożegnam się z tym cudeńkiem raz na zawsze. Pierwszy egzamin w życiu -trzymajcie za mnie kciuki :D

Mniejsze przedmioty pozaliczane -w sumie nie wiem póki co na jakie oceny, ale kto by się tym przejmował :D

A, i wczoraj miałam kolokwium ze zdrowia publicznego, które kończyło ten przedmiot. Wyniki wkrótce także dam znać, czy zdałam :)
#PółŻyciaWPociągu....

14 komentarzy:

  1. A tak się upieralas że semestralka nie jest dla wszystkich studentów :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej ej, wcale się nie upierałam :P napisałam tylko, że tak mi się wydaje :)

      Usuń
    2. Oj tam , ważne że zdane :D

      Usuń
  2. A gdybyś miała w kilku słowach napisać czy warto studiować medycynę? Zastanawiam się nad tym kierunkiem, a słowo z pierwszej ręki mogłoby mi pomóc...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Studia są bardzo ciężkie i nie ma co się oszukiwać, przy książkach trzeba spędzić bardzo dużo czasu. I jeśli wydaje Ci się, że bycie lekarzem to jest to, co chcesz robić w życiu, jeśli nie widzisz dla siebie lepszego miejsca -to wybierz lekarski. Nie powinnaś się rozczarować :) Ale jeśli ktoś wywiera na Tobie presję, albo podświadomie marzysz o innym kierunku, to będziesz się męczyć. (Mam takiego kolegę, który poszedł na te studia za namową rodziców, a chciałby robić zupełnie co innego -i się bardzo męczy, odrzuca go od tych książek i ogólnie jest niezadowolony).
      Osoby, które robią to dla siebie nie żałują decyzji -w tym ja :)
      Więcej będę pewnie mogła powiedzieć po wakacyjnych praktykach, bo wiadomo, że zupełnie czym innym jest nauka, a czym innym kontakt z pacjentem :)

      Usuń
  3. Na jaki oddział planujesz iść podczas praktyk ;)?

    OdpowiedzUsuń
  4. Brawo, że zdane ;) Pierwszy egzamin na pewno pójdzie świetnie! Sama rok temu przeżywałam katusze na biofizyce, biologii i chemii, ale wszystko przeszło gładko. Tak więc uszy do góry ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie akurat OUN był ulubionym działem z anatomii, także będzie dobrze :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam uczucie kiedy już wszystkie przedmioty są zaliczone i ma się chwile wolnego czasu dla siebie. Na medycynie nauka jest przez cały semestr nie tylko na sesji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Podpisuję się pod tym obiema rękami - na medycynie nauka jest cały czas. W sesje sesje nie były takie straszne, ale najmilej chyba wspominam pisanie prac naukowych na późniejszych etapach. Pamiętam ten stresik przy pierwszej, gdy musiałem się posiłkować pomocą z zewnątrz (dzisiaj jak widzę to się nazywa http://www.statystyka-medyczna.com.pl). Linkuję, bo wiem że bywa to przydatne.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Cześć,
    chciałbym zamieścić reklamę na Twoim blogu lecz nigdzie nie mogę znaleźć do Ciebie kontaktu.
    Skontaktuj się ze mną proszę:
    hello@medshirt.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem ciekawa jak będzie wyglądała motoryzacja za 30-40 lat. Już przed 2000 rokiem zapowiadało się teorie na temat bezobsługowych pojazdów, latajacych z punktu A do punktu B bez ingerencji kierowcy :-) Miało się to nijak do rzeczywistosci. Dzisiaj oprócz designu producenty prześcigają się w coraz mniejszym "teoretycznym" spalaniu auta, oraz w maksymalizacji różnych niepotrzebnych systemów przez które bardzo często trzeba odwiedzać autoryzowane serwisy. Według mnie motoryzacja zmierza trochę nie tą ściążką którą naprawdę powinna... Wyniki spalania często fałszowane itp. :-(

    OdpowiedzUsuń

2.93 I dwa lata za mną...

Witam Was w ostatnim tygodniu września, który dla studentów jest ostatnim tygodniem wolności. Sesję udało mi się zaliczyć pomyślnie, więc ju...