środa, 12 sierpnia 2015

1.15 Walka z sumieniem

12.08, co oznacza, że miałam 2 tygodnie przerwy w robieniu zadań. Um ;x
Dzisiejszej nocy przyśniła mi się zarówno moja nauczycielka chemii jak i korepetytor, co całkiem nieźle wywołało wyrzuty sumienia, że się tak obijam. Tak więc powróciłam z dniem dzisiejszym do rozwiązywania Wicia. Ku mojemu zadowoleniu zadania od razu zaczęły mi wychodzić, tak więc materiał przyswojony w lipcu przyjął się chyba na dobre.
Byłam na Woodstocku. Pierwszy raz zawiodłam się na koncercie, na którym mi najbardziej zależało. Ale przynajmniej atmosfera ponowie świetna.
No i Norwegia! To bez dwóch zadań póki co najlepszy kraj, który dane mi było odwiedzić. Piękne widoki, podejście do życia jej mieszkańców...ahh, na prawdę było cudownie.
Taki oto widoczek udało mi się uwiecznić :)
Może kiedyś tam wrócę, tak na chwilę i przypadkiem zostanę na stałe? Czas pokaże.

A teraz wracam do stechiometrii równań chemicznych...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

2.96 Walka trwa

Piszę do Was odrywając się na chwilę od przerabiania starych pytań z patomorfologii, z której egzamin już w przyszły wtorek. Nauka idzie moz...