poniedziałek, 8 grudnia 2014

1.2 Wizyta w Plastynarium -Guben

Dziś był TEN dzień! Dzień upragnionej i tak wyczekiwanej przeze mnie wycieczki do plastynarium w Guben (Niemcy).
Mieliśmy możliwość stanięcia przy stole preparacyjnym i po pokonaniu bariery językowej porozmawiania z pracownikiem naukowym o tym, czego właśnie dokonuje. Największe wrażenie? Możliwość sprawdzenia własnoręcznie różnicy między tętnicą, a żyłą. Niesamowite!
Był to dla mnie swojego rodzaju test, czy jestem w stanie wytrzymać widok martwego ciała, czy nie odrzuca mnie to w takim stopniu, że nie mogłabym tego znieść na studiach. Myślę, że zdałam ;)
Poza tym znajduje się tam wiele spreparowanych już ciał i wyizolowanych narządów wewnętrznych.
Mimo to, mam mieszane odczucia co do tego miejsca. Niektóre eksponaty moim (ale nie tylko moim -a wręcz większości z nas) zdaniem były zbędne, niewłaściwe. Chwilami zacierała się granica między tym co nazywamy edukacją, a tym, co jest niemal zabawą w rzeźnika.
Polecam przyjechać, zobaczyć, ocenić samemu -myślę, że warto ;)

Ps Bycie dawcą ciała jest w całości dobrowolne; obecnie wśród Niemców jest zadeklarowanych kilka tysięcy przyszłych dawców +10 Polaków +4 Czechów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

2.93 I dwa lata za mną...

Witam Was w ostatnim tygodniu września, który dla studentów jest ostatnim tygodniem wolności. Sesję udało mi się zaliczyć pomyślnie, więc ju...